
search
Udostępnij

Studia zawarte w monografii ukazują społeczności dwóch wyludniających się, peryferyjnych miasteczek: Murafy na ukraińskim Podolu, gdzie wśród prawosławnych zamieszkują od wieków rzymscy katolicy, oraz Białego Boru, gdzie po drugiej wojnie światowej osiedlono deportowanych z Bieszczad grekokatolików. Dla obu mniejszości wyznaniowych religia
Studia zawarte w monografii ukazują społeczności dwóch wyludniających się, peryferyjnych miasteczek: Murafy na ukraińskim Podolu, gdzie wśród prawosławnych zamieszkują od wieków rzymscy katolicy, oraz Białego Boru, gdzie po drugiej wojnie światowej osiedlono deportowanych z Bieszczad grekokatolików. Dla obu mniejszości wyznaniowych religia pozostaje ważnym zwornikiem tożsamości, a ich życie nadal koncentruje się wokół świątyń. Murafscy katolicy, wraz ze zmianą języka liturgii i modlitwy, odrzucają bagaż pamięci, który łączył ich z polską tradycją. Grekokatolicy w Białym Borze konstruują swoją ukraińską tożsamość wokół traumy przesiedleń, w opozycji wobec prawosławia. Ich etnoreligię przezwycięża mistyka zaprojektowanej przez Jerzego Nowosielskiego cerkwi, nawiązującej do wzorów starochrześcijańskich. W kontrze do niej wyrastają w okolicy kopulaste cerkiewki, wznoszone przez niezadowolonych z modernizacji wiernych. W Murafie starsze pokolenie rzymskich katolików pozbawiono części lokalnej, polskiej tradycji, a wraz z nią – części tożsamości. Jednak murafska parafia pozostaje „ogródkiem Matki Boskiej” objętym Bożą ochroną, w przeciwieństwie do bardziej zsekularyzowanego i zróżnicowanego świata białoborskich grekokatolików, którzy postrzegają się jako lud bez ojczyzny, a swoje główne dziedzictwo upatrują w języku i liturgii.
POŚPIESZ SIĘ OSTATNI EGZ. Mamy na stanie, wysyłamy od razu.
Darmowa dostawa już od 100 zł
Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
Pon. – Pt. 8:00 – 15:00