
search
Udostępnij
Pewnego dnia podszedł do mnie mężczyzna z papierosem: ma pani ogień?
Odpowiedz zajęła mi kilka lat, ale pytanie było jak iskra.
Moja wyobraźnia zajęła się i stanęła w płomieniach.
Buchały metafory – pirotechniczne, miłosne, nawet strażackie.
Kopciła się historia.
A może było tak, że to ja podeszłam, o nic się nie prosiłam,
tylko
Pewnego dnia podszedł do mnie mężczyzna z papierosem: ma pani ogień?
Odpowiedz zajęła mi kilka lat, ale pytanie było jak iskra.
Moja wyobraźnia zajęła się i stanęła w płomieniach.
Buchały metafory – pirotechniczne, miłosne, nawet strażackie.
Kopciła się historia.
A może było tak, że to ja podeszłam, o nic się nie prosiłam,
tylko kazałam sobie podać ogień. I po to samo wysłałam moje bohaterki.
Mówiąc najkrócej.
Zyta Rudzka
POŚPIESZ SIĘ OSTATNI EGZ. Mamy na stanie, wysyłamy od razu.
Darmowa dostawa już od 100 zł
Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
Pon. – Pt. 8:00 – 15:00
Powiadom mnie o zmianie ceny.