Nowości

DZIECI ODCHODZĄ W CISZY. SPRAWA KAMILKA Z CZĘSTOCHOWY

search

DZIECI ODCHODZĄ W CISZY. SPRAWA KAMILKA Z CZĘSTOCHOWY

Bartosz Wojsa

Harde

9788383436395

20.5 x 14.3

296

miękka

Nowy produkt

Torba bawełniana za: 7.99 zł zobacz więcej

Wysyłamy w 24h + czas dostawy

14 dni na zwrot produktu

Koszty dostaw już od 9.99 zł

Darmowa dostawa już od 100 zł

Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
      Pon. – Pt. 8:00 – 15:00

Blik Przelewy24 GPay Paypo Visa Mastercard

Los ośmiolatka maltretowanego latami przez opiekunów prawnych, poruszył całą Polskę dopiero wtedy, gdy chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala. Wcześniej, gdy dramat dziecka trwał, nie zareagował nikt. Ani nauczyciele szkoły specjalnej, ani wykwalifikowani pracownicy opieki społecznej, ani policjanci, którzy kilkukrotnie przyprowadzali

Los ośmiolatka maltretowanego latami przez opiekunów prawnych, poruszył całą Polskę dopiero wtedy, gdy chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala. Wcześniej, gdy dramat dziecka trwał, nie zareagował nikt. Ani nauczyciele szkoły specjalnej, ani wykwalifikowani pracownicy opieki społecznej, ani policjanci, którzy kilkukrotnie przyprowadzali chłopca z powrotem do domu, z którego próbował uciekać.

Bartosz Wojsa zdaje raport z tego, jak bardzo zawiedliśmy – instytucjonalnie, ale przede wszystkim jako społeczeństwo. I podpowiada, co należy zrobić, by podobna tragedia nigdy już się nie wydarzyła.

czytaj więcej
-57%
21 50 
49,99 zł
Taniej o: 28.49 zł
Kup teraz

Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 17,50 zł

POŚPIESZ SIĘ OSTATNI EGZ. Mamy na stanie, wysyłamy od razu.

Wysyłamy w 24h + czas dostawy

14 dni na zwrot produktu

Koszty dostaw już od 9.99 zł

Darmowa dostawa już od 100 zł

Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
      Pon. – Pt. 8:00 – 15:00

Blik Przelewy24 GPay Paypo Visa Mastercard

Recenzje

Napisz swoją opinię

DZIECI ODCHODZĄ W CISZY. SPRAWA KAMILKA Z CZĘSTOCHOWY

Los ośmiolatka maltretowanego latami przez opiekunów prawnych, poruszył całą Polskę dopiero wtedy, gdy chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala. Wcześniej, gdy dramat dziecka trwał, nie zareagował nikt. Ani nauczyciele szkoły specjalnej, ani wykwalifikowani pracownicy opieki społecznej, ani policjanci, którzy kilkukrotnie przyprowadzali chłopca z ...

Napisz swoją opinię