Nowości

POWSTAŃCZEJ WARSZAWY DZIEŃ POWSZEDNI

search

POWSTAŃCZEJ WARSZAWY DZIEŃ POWSZEDNI

Wojciech Lada

Skarpa Warszawska

9788383295657

20.5 x 13.5

352

miękka

Nowy produkt

Torba bawełniana za: 7.99 zł zobacz więcej

Wysyłamy w 24h + czas dostawy

14 dni na zwrot produktu

Koszty dostaw już od 9.99 zł

Darmowa dostawa już od 100 zł

Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
      Pon. – Pt. 8:00 – 15:00

Blik Przelewy24 GPay Paypo Visa Mastercard

W trakcie dwóch miesięcy 1944 roku zawarto kilkaset małżeństw, a mniej formalne związki we wszelkich możliwych konfiguracjach tworzyły się rozpadały każdego dnia. Praktycznie codziennie odbywały się koncerty, często w działających kawiarniach, a informowały o nich zgrabnie wykonane plakaty. W kinie pokazywano premierowe filmy, w radiu

W trakcie dwóch miesięcy 1944 roku zawarto kilkaset małżeństw, a mniej formalne związki we wszelkich możliwych konfiguracjach tworzyły się rozpadały każdego dnia. Praktycznie codziennie odbywały się koncerty, często w działających kawiarniach, a informowały o nich zgrabnie wykonane plakaty. W kinie pokazywano premierowe filmy, w radiu nadawano gorące newsy i przedwojenne szlagiery, a jeśli chodzi o prasę – konkurowało ze sobą kilkadziesiąt tytułów. Nie zapomniano nawet o pisemkach dla dzieci, podobnie zresztą jak o teatrach lalkowych. Bardzo sprawnie działała poczta, a komunikację zapewniły kilometry nowych ulic z odpowiednią sygnalizacją. Była też policja i sądy, ponieważ nie zabrakło, jak to w milionowym mieście, przestępczości. Wbrew pozorom zupełnie nieźle radziła sobie nawet warszawska roślinność – choć istotnie nie miała łatwego zadania. Ta książka to opowieść również o niej, podobnie jak o zwierzętach, a nawet o Wiśle. To opowieść o Życiu w sytuacji ekstremalnej, bo w Powstaniu Warszawskim nie tylko walczono i umierano, ale przede wszystkim starano się właśnie żyć. Nie wszędzie się dało, a tam gdzie jednak się dało, to zazwyczaj jednak tylko przez jakiś czas. A jednak próbowano. Gdzie tylko pojawił się najmniejszy wentyl wolności, odradzało się normalne życie. „W sierpniu, w naszej szczęśliwej dzielnicy było wszystko: biało-czerwone flagi, gazeta >Barykady Powiśla<, odezwy porozklejane na murach, komitet samoobrony (…). Łapaliśmy audycje powstańczego radia. Zachłystywaliśmy się wolnością. Było, powtarzam, wszystko. A skoro tak, to musiał być i teatr” – wspominała Krystyna Berwińska, która właśnie na Powiślu współtworzyła w tych dniach teatrzyk „Kukiełki pod Barykadą”.

Powstanie nie było martyrologicznym capstrzykiem, staniem na baczność i recytowaniem „Roty” – choć bardzo się o to starano. Było przede wszystkim wielką eksplozją witalnej siły ówczesnych dwudziestolatków. A tego na szczęście nigdy, nigdzie i nikomu nie udało się do końca kontrolować.

czytaj więcej
-65%
19 22 
54,90 zł
Taniej o: 35.69 zł
Kup teraz

Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 19,22 zł

POŚPIESZ SIĘ OSTATNI EGZ. Mamy na stanie, wysyłamy od razu.

Wysyłamy w 24h + czas dostawy

14 dni na zwrot produktu

Koszty dostaw już od 9.99 zł

Darmowa dostawa już od 100 zł

Zamów tel.: tel.: 508768309 (Kamila)
      Pon. – Pt. 8:00 – 15:00

Blik Przelewy24 GPay Paypo Visa Mastercard

Recenzje

Napisz swoją opinię

POWSTAŃCZEJ WARSZAWY DZIEŃ POWSZEDNI

W trakcie dwóch miesięcy 1944 roku zawarto kilkaset małżeństw, a mniej formalne związki we wszelkich możliwych konfiguracjach tworzyły się rozpadały każdego dnia. Praktycznie codziennie odbywały się koncerty, często w działających kawiarniach, a informowały o nich zgrabnie wykonane plakaty. W kinie pokazywano premierowe filmy, w radiu nadawano gorące newsy ...

Napisz swoją opinię